Narodowe Czytanie na Wiśniowej 56 – wspomnienie i fotorelacja.

Share this content:

Anno Domini 2025, w dzień słoneczny, łaskawą pogodą nas obdarzony, zebraliśmy się wszyscy pod rozłożystym cieniem starego drzewa, na leżakach utkanych z odpoczynku i wytchnienia, wraz z młodzieżą zacnych klas 2LA, 5TC, 3LA, 4LB, 2LB oraz ich nauczycielami języka polskiego. Przy fraszkach zacnego i wielmożnego Jana Kochanowskiego odpoczywaliśmy ducha i ciało, napawając się słowem pełnym mądrości i wdzięku.

Czytaliśmy z nabożną pieczołowitością i nie lada trudnością skany starodruków, które roku Pańskiego 1584 powstały — nie było to łatwe, albowiem język i pismo dawnych czasów od tych współczesnych znacznie się różnią, i niejednemu trudno było pojąć treść ich.

Wiedzę o mistrzu staropolskim, którego imię jak skarb cenniejszy od złota trzymamy, na liście lipy — świadku wielu rozmów i tajemnic — wymienialiśmy, radując się z piątki, co w mierze naszej szkolnej oznacza wielką zasługę i chlubę.

Mieliśmy też zaszczyt ujrzeć tomik poezji Jana Kochanowskiego z roku 1914, który w naszych cymeliach z wielką troską przechowywany jest jako świadectwo pamięci i szacunku dla przeszłych dziejów.

Na zakończenie przytoczyć należy słowa zacnego mistrza, które w pamięć naszą głęboko się wpisały:

„Nie porzucaj nadzieje, Jakoć się kolwiek dzieje.”

I niechaj będzie z nami na zawsze staropolskie przysłowie:

„Mowa jest srebrem, a milczenie złotem.”

Ten czas błogosławiony w sercach naszych głęboko zapisany pozostanie, a wspomnienie jego będzie nam towarzyszyć niczym wonny dym kadzidła, co ku niebu wznosi się z ołtarza pobożności i miłości ku słowu ojczystemu.